Piąta zasada Huny. Egocentryzm – słowo, definiujące sposób, w jaki w dzisiejszym świecie rozpoznajemy to, kim jesteśmy. Egocentryczne utożsamienie ze swoimi myślami, czy potrzebami wynikającymi z zaproponowanego nam przez świat życia przesłaniają nam prawdę o nas samych. Skupieni na sobie, na zaspokajaniu swoich własnych deficytów krążymy wciąż i wciąż w kółko, dostrzegając tylko nieuchronny upływ czasu.

Stosując w praktyce zasady Huny, jesteśmy w stanie rozpoznać tę egocentryczną część siebie, która przeszkadza nam, dosłownie, cieszyć się pełnią istnienia oraz przestać utożsamiać się z całym tym mentalnym bałaganem.

Dochodząc do mocy obfitości, zaczerpniętej z wiecznego TERAZ, możemy za sprawą skupienia swojej woli i słuchania głosu swojego serca, kreować pozytywne przekonania oraz postawy życiowe.

Potrafimy w końcu, przynajmniej na chwilę, uwolnić się od uzależnienia od myśli i roztopić się w uczuciu szczęścia.

Kiedy jesteś szczęśliwy, jesteś również spokojny.

Szczęście nie jest uczuciem ekstatycznej euforii, tak mocno znanej nam z egotycznego świata, nie jest przeciwieństwem nieszczęścia, czy lęku.

Szczęście jest wynikiem konkretnej, życiowej postawy, zintegrowania w sobie tych aspektów siebie, które w egocetrycznej wizji świata ciągnęły nas w kierunku zaspakajania często irracjonalnych potrzeb ego oraz ciągłej realizacji planów na zewnątrz, by zagłuszyć wewnętrzną pustkę.

Szczęście jest stanem zrozumienia, z czego wynika owa pustka.

Szczęście jest połączeniem z istnieniem, świadomym uczestniczeniem w tańcu życia.

Szczęściem jest pozwolić sobie być tym, kim się jest.

Bez odrzucania części, których nie lubimy, bez tłumaczenia rzeczy, których nie umiemy, bez oceny tego, jacy jesteśmy w ogóle.

Człowiek prawdziwie szczęśliwy charakteryzuje się brakiem przywiązania do materialnych wartości.

Zrozumiał on, że jedynym źródłem cierpienia jest właśnie owo przywiązanie, które wynika w prostej linii z braku świadomości i wiedzy kim jest i jaką moc posiada w swojej naturze ludzka istota.

W naszym świecie cierpienie jest efektem współuczestniczenia w zbiorowej psychozie multiplayera EGO, w którym miliardy ludzi odgrywają swoje postaci, dosłownie jak w grze komputerowej.

To, w jaki sposób się przedstawiają, na przykład – Marysia Zapolska, starsza perfumowa w sieci drogerii Puderek, jest dobitnym dowodem zupełnego braku świadomości o sobie.

Szczęściem nie jest zaspokojenie życiowych potrzeb, co usilnie stara Ci się wmówić system i jego propaganda.

Szczęście to nie zakup kolejnego, lepszego samochodu, kolejnej wycieczki, czy telefonu.

To są tylko gadżety, działające na krótką metę, błyskotki, których zadaniem jest omamić Cię swoim blaskiem.

Kasa, miliony na koncie, złote zegarki, ostry seks, narkotyki, sporty ekstremalne. Wszystko ma Ci dać pozorne, bardzo powierzchowne uczucie spełnienia.

Po jakimś okaże się jednak, że to nie wystarcza.

Wszystko to bowiem, to tylko tematy zastępcze.

Samo pojęcie Miłości zostało wypaczone przez nasz świat w równie wielkim stopniu.

Za miłość uznajemy uzależnienie się od siebie dwóch osób. Jakkolwiek brutalnie to brzmi, zasada “związku”, czy instytucji małżeństwa w dzisiejszym świecie opiera się na fikcji, ułudzie i nie ma nic wspólnego z energią miłości.

Tak szeroko wypalone na tkance naszej codzienności słowa: “Kocham Cię” można stosować zamiennie ze słowami “spełniasz moje oczekiwania”.

Miłość nie posiada kierunku, czy obiektu kultu.

Wszelka miłość skierowana do zewnątrz jest jedynie kolejnym przymiotem ego, punktem odniesienia dla naszej egocentrycznej osobowości.

Prawdziwa miłość nie może istnieć bez prawdziwego szczęścia.

Miłość to dzielenie się tym szczęściem.

Kiedy jesteś spokojny, wyciszony, zaakceptowałeś już siebie i świat takimi, jakie są, po prostu, zaczynasz kochać.

Kochać, znaczy przejawiać w życiu postawę wdzięczności za Wszechświat, za dar życia, to umiejętność cieszenia się najmniejszymi rzeczami.

Czy potrafisz wyobrazić sobie sytuację, w której Twoje poczucie szczęścia jest zupełnie niezależne od tego, ile masz pieniędzy na koncie, czy masz pracę i tak dalej?

W każdej jednej chwili po prostu wiesz i czujesz, że wszystko jest dokładnie tak, jak ma być.

Brak oczekiwań wobec życia oraz uwolnienie się od egotycznego trajkotania i permanentnej oceny ego jest jak zrzucenie kajdan dla twojego ducha.

Kiedy potrafisz zatrzymać się w owym szczęściu na dłużej, jesteś w stanie praktykować połączenie z polem wszelkiego potencjału w działaniu.

Emanacją twojej miłości do samego siebie staje się to, co robisz.

To, w jaki sposób Twoje serce realizuje swoje pasje.

Dzielisz swój spokój z innymi, zarażasz nim,  w zamian niczego nie oczekując.

On wypływa z Ciebie, a im więcej osób zainspirujesz, tym więcej dostaniesz.

Uczucie pełni, można opisać jak ciągłe, pozytywne sprzężenie zwrotne z samym Wszechświatem.

Zaufaj, Czytelniku, że warto stosować w praktyce zasady Huny.

Istnieje mnóstwo opracowań i książek, z których możesz zdobyć wiedzę o świecie oczami ludzi, którzy zdolni byli do cudów uzdrawiania, a nawet zmartwychwstania.

Zachęcam Cię z całego serca.

⇒ Czytaj także: część 1 czwartej zasady…

♦ Zareklamuj światu swoją działalność, produkty, miejsce, wydarzenie itd. – dodaj ogłoszenie KLIK

♦ Odkrywaj zakryte z nami, wspieraj rozwój portalu KLIK

♦ Współpraca reklamowa na portalu [email protected]

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.