Rzeczywistość – kto jest odpowiedzialny za to, co się dzieje? Widzimy, jak jest. Ludziom, którzy wychodzą powoli z zaklętego snu manipulacji i wszechobecnych oszustw, nie trzeba tłumaczyć, że codziennie, nieustannie, nabijani są w butelkę. Po jakimś czasie, kiedy obserwujemy, co się wyprawia na tym świecie, zaczynamy się z tego z politowaniem śmiać.

No bo jak to – ileż można oglądać głupkowate seriale o życiu, którego tak naprawdę nikt tutaj nie prowadzi?

Jeszcze bardziej głupkowate teleturnieje, gdzie ludzie robią najdziwniejsze rzeczy, aby zyskać, choć na chwilę popularność, albo pieniądze – jakby jedno albo drugie prowadziły ich rzeczywiście do prawdziwego szczęścia.

Są pod powierzchnią rzeczywistości, społeczności, które wyspecjalizowały się w autentycznych dewiacjach, wynaturzeniach i nazwijmy otwarcie – zbrodniach, gdzie motywem jest tylko zysk.

Mowa tutaj o tematach tabu, wypaczonej seksualności, porwaniach, wykorzystywaniach, nadużyciach, handlu dziećmi, pedofilii, rytualnych mordach i wielu, naprawdę wielu innych.

Przeciętny człowiek nie zdaje sobie sprawy z rzeczy, które dzieją się na tym świecie, a dzieją się tuż obok nas.

Nasze społeczeństwo jest jak cebula, a właściwie jak całe pole setek i tysięcy, równolegle rosnących w Ziemi cebul.

Każda z przypisanym, innym modelem funkcjonowania, każda stworzona w odniesieniu do innego obrazu świata, ale każda wielowarstwowa, wielopoziomowa, ze swoim modelem manipulacji, kłamstw i oszustw.

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że obok tych zepsutych owoców, coraz częściej pojawiają się również te piękne, oparte na autentycznych, dodanych, ludzkich wartościach, ale stanowią one jedynie nikły promil, w perspektywie całego, dość mocno zepsutego już Ziemskiego poletka.

Tak więc mamy ten obraz ogólnego zakłamania, w którym wszyscy funkcjonujemy.

Jednymi z pierwszych emocji, które poczujemy, zdając sobie z tego sprawę, będzie prawdopodobnie złość i frustracja, że jakim prawem ktoś robi nam coś takiego.

Być może ustąpi to później pola zrezygnowaniu i bezsilności.

Dostrzegając, że w istocie – nie mamy wpływu na globalny obraz z punktu, w którym jesteśmy, możemy zacząć odczuwać bunt i egzystencjalny ból.

To normalne, to proces, który jest niejako domeną ludzi przebudzających się.

Szok w pierwszym kontakcie z faktyczną skalą manipulacji.

Przychodzi moment, że zaczynamy szukać winnych.

W tym miejscu nasza podróż może obrać naprawdę ogromnie różne kierunki.

Bardzo wiele zależy od tego, czego „złapiemy się” niejako na początku drogi.

To „coś” może stać się dla nas konikiem, wobec czego wyspecjalizujemy się w poszukiwaniu wiedzy w jednym z „duchowych” nurtów.

Należy tutaj zaznaczyć, że sposób przezywania procesu przebudzenia i interpretacji rzeczywistości w tym czasie jest ogromnie indywidualny i będzie przebiegał on inaczej dla każdej istoty ludzkiej.

A więc mamy teraz ludzi, którzy obarczają za obecny obraz świata obce cywilizacje, szaraków, reptilian, na przykład.

W różnych wersjach tych idei jesteśmy albo hodowani przez obcych, albo jesteśmy galaktycznym eksperymentem, albo – co jeszcze ciekawsze – znajdujemy się w więzieniu dla dusz, albo duchowym czyśćcu.

Niektórzy zadowalają się stwierdzeniem, że nasza cywilizacja jest po prostu niedojrzała i dąży do zagłady, nie widzą specjalnej celowości w tym, że świat wygląda tak, jak wygląda, ot – stało się i już.

Ludzie mocniej związani z formacjami dogmatyczno-religijnymi, będą optować za tym, że na Ziemi w tym momencie odbywa się sąd ostateczny i jest tutaj rzeczywiste, biblijne piekło.

Ktoś, bardziej wkręcony w historię, przytoczy masonerię i zakon iluminatów, jako winnych obecnego stanu rzeczy.

Ktoś powie – kościół katolicki. Ktoś powie – szatan. Różnie.

Idei jest ty-sią-ce, ale łączy je wszystkie wspólna cecha. – Zrzucanie odpowiedzialności.

Prawdą jest, że nie kto inny jak właśnie Ty jesteś odpowiedzialny za to, że świat wygląda tak, jak wygląda.

Boli? A jednak tak jest.

Na najintymniejszym z możliwych poziomów to Twoja zgoda buduje rzeczywistość w taki sposób.

Oczywiście, zrozumiały będzie opór, że przecież nie masz wpływu na to i tamto, że przecież byłeś oszukiwany, że w jaki sposób masz stawiać granicę, skoro musisz jakoś żyć i zarabiać pieniądze, OK. W porządku.

Tylko że system na tym właśnie bazuje.

Ten bunt, to nic innego, jak mechanizm zrzucania odpowiedzialności.

Tak naprawdę nikt inny, tylko Ty jesteś odpowiedzialny za swoje życie.

W sposób, w jaki podejmujesz sytuacje, które Ci się przytrafiają.

Jeśli nie reagujesz na agresję wokół Ciebie, dajesz na nią przyzwolenie w skali makro – to nie jest żart.

Oczywiście, że nie masz wpływu na wybuch wojny w Afryce, ale masz wpływ na to, czy Ty albo ktoś z Twojego otoczenia terroryzuje bliskich, na przykład.

Oszukując, kradnąc, albo funkcjonując dla swoich własnych korzyści, dajesz tym samym przyzwolenie na obraz świata, w którym politycy obrabiają naród – tak jest, po prostu.

Sytuacja, w której mówisz, że brzydzisz się złodziejstwem, a sam podjadasz orzeszki w hipermarkecie, zacznie budzić w Tobie dysonans – emocjonalne cierpienie niespójności, które prędzej, czy później będzie domagało się ujścia. Tak to działa.

To drobne rzeczy, które – w kumulacji – wpływają na twoje złe samopoczucie, Twoje złe nastawienie, Twój lęk i obawy, strach, gniew, złość i frustrację, którą później emanujesz w życiu, a przecież o nic innego, jak o właśnie energię emocji, niezależnie jakiej jakości, chodzi tym, którzy stworzyli machinę kontroli umysłów.

Jesteś odpowiedzialny za swoje życie.

Użalanie się nad sobą daje tylko coraz większą i większą przestrzeń na eskalację w Tobie uczucia lęku i braku.

Dopóki nie weźmiesz odpowiedzialności za to, kim jesteś i jaką życiową postawę przyjmujesz, Twoje życie nie zmieni się ani o jotę.

Poprzez zmianę siebie jesteśmy w stanie od wewnątrz wpłynąć na zmianę funkcjonowania świata w ogóle.

To praca, którą trzeba wykonać.

Nic nie zrobi się samo.

Albo w to wchodzisz, albo cierpisz.

Twój wybór.

Czytaj także: TWOJA RZECZYWISTOŚĆ – WEWNĘTRZNA PRAWDA I KREACJA

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.