Singiel w związku – czy to w ogóle możliwe? Związek z samej nazwy kojarzy nam się z połączeniem dwóch osób na stałe. Stajemy się jednością. Jesteśmy niejako związani przez uczucia, czasem przez dzieci, czy przysięgę. Związanie to może być dla nas błogosławieństwem albo uciskającą pętlą, której trudno jest się pozbyć. Od nas zależy jak będzie on wyglądał.

Bycie w związku nie tworzy z nas bliźniaków syjamskich.

Jesteśmy nadal tymi samymi osobami.

Zmiana statusu  z wolny na zajęty w czarodziejski sposób nie odmienia naszych celów, dążeń, pasji i przyzwyczajeń.

Jesteśmy zakochani, związani z drugą osobą, ale nie stajemy się przez to ubezwłasnowolnieni, o czym zapomina niestety wiele par.

Jakbyś czuł się, gdyby po rozpoczęciu relacji z drugą osobą, podeszła do Ciebie i powiedziała, że od teraz masz stać się innym człowiekiem?

Zrezygnować ze swoich pasji, marzeń i wątpliwości?

Czy taką relację w ogóle można nazwać zdrową?

Jak więc być singlem będąc w związku?

Jak nie zatracić indywidualności i dać również wolność drugiej osobie?

Szacunek i zrozumienie

Kluczem do takiej zdrowej relacji jest szacunek do zdania drugiej strony oraz uszanowanie jego indywidualności.

Skoro pokochaliśmy tę konkretną indywidualność, dlaczego po sakramentalnym „tak” chcemy zmienić ją na kogoś, kim nie jest?

Zabierając jej możliwość bycia sobą unieszczęśliwiamy ukochaną osobę, nawet o tym nie wiedząc.

Przecież chcemy dobrze, a w rzeczywistości tworzymy człowieka nieszczęśliwego i niepewnego swojej wartości.

Jak ma czuć się kochany, skoro go nie akceptujemy?

Skoro my mamy prawo do własnych pasji i decyzji, czemu chcemy zabrać tę możliwość komuś, kogo tak mocno kochamy?

Ważne jest zrozumienie tego, że świat naszej drugiej połówki nie kończy się na nas!

Jednocześnie nie umniejsza to uczucia, jakim siebie darzymy.

Czasem warto powiedzieć sobie nawzajem: kocham Cię, ale też mam swoje życie!

Musimy zrozumieć, że mimo wspólnych lat, kredytu i gromadki dzieci, każdy z nas ma swoje życie!

Mamy inne pasje, obowiązki, marzenia.

Nie stajemy się przez to mniej uczuciowi, czy mniej zaangażowani w związek.

Po prostu w głębi każdego z nas tkwi cały czas swawolny singiel, który również chce mieć odrobinę wolności.

Odetchnijmy więc, kiedy nasz partner pójdzie na mecz z kolegami, a partnerka do klubu fitness.

Jej wewnętrzny singiel po prostu obudził się i potrzebuje uwagi oraz troski.

Zajęcia się tylko sobą i zapomnienia, że w domu czekają obowiązki, a na palcu widnieje obrączka.

To chwile bardzo cenne, ponieważ pielęgnując własną indywidualność sprawiamy, że nasze poczucie wartości zwiększa się, a my po prostu czujemy się szczęśliwsi.

Pozwólmy więc naszemu partnerowi być sobą i dajmy mu znać, że akceptujemy jego indywidualność, że kochamy go nie tylko jako partnera, ojca, męża, ale przede wszystkim mężczyznę, którego poznaliśmy jako pełnego pasji singla.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.