Poczynając od wiosny, aż do późnej jesieni polskie lasy i łąki mienią się kolorami i przyciągają aromatami nie tylko pszczoły. Każdy spacer po lesie staje się ucztą dla naszych zmysłów, może też być jednak źródłem bogactwa dla naszego zdrowia. Mamy w zasięg ręki całą paletę, z której możemy komponować przepyszne, lecznicze mikstury i herbatki ziołowe. Pijmy ich jak najwięcej! Są to dary Matki Ziemi, które utrzymują nasze ciało i Ducha w zdrowiu, które leczą nasze choroby, które swą energią i aromatem rozświetlają przestrzeń wokół nas.

Rumianek, szałwia, nagietek, macierzanka, skrzyp polny, pokrzywa, melisa, brzoza, lipa, dziki czarny bez, dzika róża, dziurawiec, mięta i wiele innych.

Można pić je pojedynczo, robić mieszanki, dodawać miodu czy syropu ziołowego. Bogactwo smaków i aromatów.

Niezwykle zdrowa uczta dla zmysłów!

POKRZYWA

Zna ją każdy. Często kojarzona z wszędobylskim, parzącym chwastem. A tak naprawdę, jedna z najbardziej magicznych w swym działaniu roślin.

W subtelny i łagodny sposób rozprasza wszelkie niechciane już w naszym organizmie złogi i zastałości.

Głęboko oczyszcza. Ponadto niesamowicie dodaje energii, zasila i odżywia nasze ciało.

Magiczne właściwości, już od najdawniejszych czasów, przepisywali pokrzywie Słowianie. Traktowali ją jako ochronę przed urokami, demonami, czy piorunami.

Nim w naszym świecie zagościła bawełna i jedwab, to właśnie z pokrzywy wyrabiano najwięcej tkanin.

Liście pokrzywy zawierają witaminy: A, B2, C, E, K, flawonoidy, fitosterole, garbniki, chlorofil, karotenoidy, kwasy organiczne (wapń, fosfor, magnez, mangan, żelazo, potas i krzem), a także enzymy i hormony roślinne.

Napary z pokrzywy zalecane są przy krwotokach z nosa, jako środek moczopędny, mlekopędny dla matek karmiących, przy zaburzeniach przemiany materii, głównie przy braku mikroelementów, przy anemii i zaburzeniach miesiączkowania.

Przeciwwskazaniem do zastosowania pokrzywy są krwawienia spowodowane polipami, cystą oraz choroby nerek.

Napar z pokrzywy możemy pić jako codzienną herbatkę, ciesząc się jej aromatem i smakiem. Jest doskonała do przemywania skóry twarzy i jako płukanka do włosów.

BRZOZA

Piękne, niesamowicie subtelne drzewo. Łagodne i bardzo troskliwe. Można jej powierzyć każdy swój smutek, każdą tajemnicę. Przyjmie je i troskliwie ukołysze.

Brzoza była znana już w starożytności. Dla Słowian brzoza była zwiastunką wiosny i symbolem wieczności.

Przynosiła ludziom szczęście i powodzenie, chroniąc ich od czarów i uroków. Z jej gałązek wyrabiano najczulsze „czarodziejskie różdżki”.

Sok z brzozy, inaczej oskoła, czy brzozownik uważano za „napój boski”, pozwalający utrzymać siłę, piękność i jędrność ciała.

Zbierano sok z brzozy ze starych drzew, co najmniej 10-letnich, spuszczając go wyłącznie od strony południowej pnia.

Wykorzystywano do tego tylko drzewa przeznaczone do wyrębu, w ustalony ściśle sposób, zabezpieczając dodatkowo drzewo przed uschnięciem.

Liście brzozy zawierają związki flawonowe, karetonoidy, witaminę C i prowitaminę K, saponiny, garbniki, żywice, sole mineralne, terpeny i kwasy organiczne.

MACIERZANKA

Drobne, niby niepozorne zioło o wielkiej sile. Niegdyś bywalec każdego domu. Pito ją tak, jak dziś niezwykle popularną, czarną herbatę.

Skutecznie wówczas rozgrzewała ciało i przeganiała choroby. Macierzanka działa odkażająco, przeciwskurczowo, moczopędnie i wykrztuśnie.

Napar stosowany jest przy kaszlu, złym trawieniu, zapaleniu pęcherza, miedniczek nerkowych i chorobach wątroby.

Dodawana do kąpieli doskonale wzmacnia zdrowie dziecka. Niegdyś stosowana już u noworodków, a nawet wcześniaków.

Roślina uważana za świętą. Przed każdym zerwanie

m gałązki, kwiatu, czy owocu z szacunkiem proszono ją o pozwolenie. Sadzana przy domu, chroniła go od wszelkiego zła.

Sposoby jej przyrządzania, jak i właściwości lecznicze są chyba niewyczerpane. Owoce czarnego bzu zawierają dużą dawkę naturalnej witaminy C.

Zarówno kwiaty, jak i owoce łagodzą chroniczne zapalenia dróg oddechowych, mają również działanie napotne i przeciwgorączkowe.

Ponadto dziki czarny bez reguluje przemianę materii oraz łagodzi stany zapalne skóry i spojówek.

To zaledwie kilka z naszych rodzimych skarbów.

Rozejrzyjmy się wokół siebie, dostrzeżmy jesienną jarzębinę, aronię, czy nawłoć i korzystajmy z bogactw, którymi obdarowała nas natura.

P.S. Informacje są prywatnymi opiniami i poglądami. Nie są pisane przez lekarza. Nie są one fachową opinią, ani poradą medyczną. Nie mogą zastąpić opinii i wiedzy pracownika służby zdrowia, np lekarza. Wszelkie rady które są na mojej stronie, stosujesz wyłącznie na własną odpowiedzialność.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

*Niebieską czcionką zaznaczono odnośniki np. do badań, tekstów źródłowych lub artykułów powiązanych tematycznie.