Lud Hunza to nie żadne legendarne, mityczne plemię, czy obywatele innej planety, lecz prawdziwi ludzie, którzy mieszkają w niezwykle zacisznym regionie świata. Oddychają świeżym, górskim powietrzem, praktykują bezstresowy styl życia i prostą, zdrową dietę, które pozwalają im cieszyć się doskonałym zdrowiem i osiągać wiek nawet 145 lat! Przy tym nie wyglądają wcale na swoje lata, cieszą się doskonałą fizjologią i omijają ich powszechne plagi chorobotwórcze zachodniego świata.

W czym więc tkwi sekret długowieczności plemienia Hunza?

Niedostępna dolina Hunza

We wschodniej części Pakistanu na wysokości ok. 2590 m n.p.m. znajduje się otoczona Himalajami, zupełnie odcięta od nowoczesnych udogodnień dolina wysokogórska mająca 160 km długości i 1,6 km szerokości.

Przez ponad dwa tysiące lat prowadził do niej trudny i zdradziecki szlak, co sprawiało, że jej ludność żyła w całkowitym odizolowaniu.

Obecnie kraina Hunza stanowi samodzielne państwo na czele z królem. Jest także uznana za najmniejszą monarchię na świecie.

Pomimo tego, że dla ułatwienia w latach 70. stworzono pierwsze górskie drogi, to i tak dostęp do doliny jest bardzo utrudniony.

 

hunza.jpg
Hunza fot.123rf.com

 

Samodzielnym wyprawom nie sprzyjają dość trudne warunki pogodowe oraz niebezpieczeństwo górskich szlaków.

Poza tym ci, którzy chcą decydują się odwiedzić tę krainę, muszą posiadać pozwolenie na wstęp od władz pakistańskich oraz imienne zaproszenie króla Hunzów.

Wiedzę na temat ludu Hunza czerpiemy z opowieści i książek ludzi, którym udało się dotrzeć do tej odległej krainy i poznać sekrety długowieczności.

Są to zazwyczaj historie naukowców i lekarzy zafascynowanych odkrywaniem tajemnic tego niezwykłego plemienia.

Wyjątkowa długowieczność

Podczas gdy przeciętny Pakistańczyk żyje średnio 70 lat, długość życia przeciętnego przedstawiciela ludu Hunza wynosi około 100 lat – przeżytych w zdrowiu i sprawności fizycznej oraz intelektualnej.

W wieku stu lat Hunzowie nie są nawet uważani ani za ludzi starszych, ani tym bardziej starych.  Pomimo leciwego wieku metrykalnego ciałem i duchem pozostają wciąż młodzi.

Wiele źródeł podaje, że prawie 80-letnie kobiety z ludu Hunza wyglądają nie starzej niż przeciętna 40-letnia Europejka.

 

hunza.jpg
Hunza fot.123rf.com

 

Poza tym w wieku 65 lat bez problemów i powikłań potrafią wydać na świat potomstwo, którego ojcem może być nawet 90-letni mężczyzna.

Najważniejsze – zdrowe i rozsądne odżywianie

Podstawą diety ludu Hunza, która w znacznej mierze jest podyktowana dość surowymi warunkami klimatycznymi ich kraju jest… oszczędność. Jedzą nie dla przyjemności, a dla utrzymania zdrowia.

Spożywają tylko dwa posiłki dziennie, przy czym pierwszy dopiero o 12, chociaż codziennie wstają o 5 rano.

Średnio osoba dorosła z plemienia Hunza zjada dziennie mniej niż 2000 kalorii.

Raz w roku, najczęściej w okresach wiosennych potrafią od dwóch do trzech miesięcy nie spożywać żadnych innych pokarmów, tylko pić jedynie sok z suszu morelowego.

Ponadto ich żywność jest całkowicie naturalna, świeża, pełnowartościowa, bez dodatków chemicznych i sztucznych nawozów.

 

hunza.jpg
Hunza fot.123rf.com

 

Opryski pestycydami są niezgodne z zasadami prawa ludu Hunza. Za każdym razem, gdy władze pakistańskie proponują im taką formę ochrony przed niespodziewaną inwazją insektów, ci cały czas odmawiają.

W zamian jako formę ochronnego oprysku dla swych upraw stosują mieszankę wody i popiołu.

Świeże powietrze, żyzna, niezanieczyszczona gleba i kryształowo czysta woda bogata w związki mineralne dają razem naprawdę obfite i zdrowe plony.

Podstawy diety ludu Hunza

Dieta ludu Hunza składa się przede wszystkim ze zbóż, warzyw, owoców i nabiału.

Chociaż nie są wegetarianami, mięso jadają rzadko, głównie w znaczące uroczystości i święta, dlatego że samych zwierząt jest niewiele z powodu niedostatku miejsc do ich wypasania.

O ile mięsiwo jest już jedzone, to najczęściej jest to kurczak, bardzo rzadko wołowina i baranina.

Podstawowym źródłem białka są jajka, świeże mleko kozie oraz jego przetwory: maślanka, biały ser i masło klarowane.

 

hunza.jpg
fot.123rf.com

 

Preferują ziarna jęczmienia, prosa, pszenicy oraz gryki. W ich jadłospisie nie brakuje ziemniaków, marchewki, fasolki szparagowej, rzepy, szpinaku, sałaty, dyni, gruszek, jabłek, brzoskwini, wiśni, czereśni, owoców morwy oraz moreli.

Owoce i warzywa najczęściej jadają na surowo. W ramach „przetwórstwa” warzywa gotują pod przykryciem na bardzo wolnym ogniu lub przygotowują z nich sałatki.

Natomiast owoce suszą, z winogron robią ocet lub wino (spożywają codziennie szklankę tego miejscowego nektaru), a z moreli tłoczą cenny olej.

Codzienną dietę członkowie ludu Hunza uzupełniają o orzechy, migdały oraz specjalny, delikatny chleb wyrabiany z nierafinowanej mąki zwany czapati.

Niektórzy specjaliści uważają, że to właśnie w czapati i kilku morelach jedzonych codziennie (których nasiona zawierają przeciwdziałającą rozwojowi komórek nowotworowych witaminę B17) tkwi sekret ich zdrowia i długowieczności.

Do picia chętnie sięgają po ziołowe herbatki przyrządzone z miejscowych ziół na bazie bogatej w minerały wody lodowcowej.

Ruch to zdrowie

Inną wielką tajemnicą zdrowia ludu Hunza jest znaczna ilość czasu poświęcanego na ćwiczenia fizyczne.

Choć większość czasu i tak Hunzowie spędzają aktywnie na świeżym powietrzu, pracując w polu, robią dla siebie coś znacznie więcej.

Większość ćwiczeń fizycznych odbywa się na zewnątrz, aby w pełni skorzystać z dobrodziejstw czystego powietrza górskiego, które samo w sobie ma korzystny wpływ na zdrowie.

Bez względu na wiek regularnie odbywają 15 lub 20 km spacery po górach, których szlaki do nie należą do łatwych.

 

hunza.jpg
fot.123rf.com

 

Często hartują swoje ciało i organizm, zażywając kąpieli w zimnej, lodowcowej wodzie.

Ponadto oprócz codziennych ćwiczeń fizycznych praktykują pewne podstawowe techniki medytacji i jogi, które pozwalają im odprężyć umysł i ciało oraz wprowadzić się w stan relaksu, który jest kluczem do zdrowia.

Bezstresowe życie

Czy można wieść idylliczne życie? Tak – i lud Hunza wie o tym najlepiej. Nie używają zegarków, rytm dnia wydzielają im wschody i zachody słońca.

Nie podlegają żadnym karom, gdyż w ich okręgu oprócz zasad moralnych i plemiennych nie ma żadnego oficjalnego prawa.

Nie ma instytucji policji, sądów, ale nie ma i przestępstw, wrogów i wykluczenia społecznego.

Rodzice szanują i kochają swoje dzieci, a dzieci szanują swoich rodziców i każdą starszą im osobę.

Życie we wspólnocie ludu Hutzu opiera się na wzajemnym szacunku, zaufaniu i odpowiedzialności.

Pomimo wykonywania ciężkiej pracy ludność ta nie okazuje zmęczenia. Radośnie podchodzą do wykonywania swoich obowiązków.

Obcy jest im stres, nerwowość, agresja, więc nie dotykają ich też choroby psychiczne.

Życie z dala od cywilizacji, życie tam, gdzie czas płynie wolniej, w spokoju, w otoczeniu rześkiego górskiego powietrza, wśród smakowitych darów natury owocuje pełnią zdrowia i długowieczności ludu Hutzu, czego dowodem była m.in. postać Saida Abdula Mobudu, który w 1984 roku w wieku 160! lat (wiek potwierdzony dokumentami) przybył do Wielkiej Brytanii.

WSPARCIE NIEZALEŻNYCH PORTALI

Zapisz się do subskrypcji
otrzymuj powiadomienia o nowych artykułach